Partie 2012
-
@Ernest Skalski
-
Co to jest "smolenska religia"?
Myslalam, ze po Panu mozna sie czegos madrzejszego spodziewac.
Nie zauwazyl Pan, ze czlonek PO, komisarz europejski, pan Lewandowski jest rowniez za bojkotem Euro na Ukrainie? To jest dopiero kuriozum. Pan Lewandowski nie szkodzi Polsce i nie zwieksza napiec?
-
@ewaursula
Janusz Lewandowski jest tu troche jak Richard Czarnecki - ma inne zdanie niz jego partyjny szef.
-
@bufon
To w PO mozna miec inne zdanie niz Tusk? Niech Pan nie opowiada bajek. Tusk po prostu gra na dwie strony.
-
@Ernest Skalski
> Śmieszą mnie nieporadne próby tchnięcia ducha
> w przetrwalnikową formację jaką jest SLD.
Mnie też śmieszą. Po co komuś SLD, skoro jest PO?
-
@ewaursula
"Smoleńską religię" wyznają ci, którzy uwierzyli w przekaz, że winni są piloci a prezydent naciskał.
Pozdrawiam
-
"Teraz już PIS narodowi szkodzi, lecz naród przetrzymywał daleko gorsze rzeczy"
No, np. rządy Tuska.
-
Pan Ernest Skalski
Tasiemcowy tekst o partiach politycznych, w którym ani razu nie pada słowo "ordynacja" lub "system wyborczy". Poważne rozprawianie o partiach w Polsce, przypomina słynną wymianę zdań między Chruszczowem a Kennedym:
- U nas jest demokracja, każdy obywatel może krytykować Amerykę - powiedział Kennedy.
- U nas też jest demokracja, każdy obywatel może krytykować Amerykę - odpowiedział Chruszczow.
Wybaczy Pan, ale jeśli partie w Polsce są demokratyczne i tworzą system demokratyczny, to Chruszczow nie mylił się co do istnienia wolności słowa w swojej radzieckiej ojczyźnie.
-
jak zwykle
Jak zwykle doskonały tekst( chciałbym tak umieć pisać)
Z tym, iż raczej nie wierzę w specjalną szkodliwość Kaczyńskiego za granicą, wszyscy zainteresowani wiezą, co o nim mysleć, a wykorzystywać moga nasi wrogowie, no ale oni zawsze kij znajdą...
ps. jak zwykle też pod tekstem "inteligentna inaczej" żywa dyskusja Prawdziwych Patriotów:-)Dlatego tak tylko dla porządku przypomnę , że Lewandowski jest oficjalnie urzędnikiem Unii i NIE REPREZENTUJE Polski, co więcej, NIE WOLNO mu tego robić!
-
@paczula
Ooo, dziekuje, teraz rozumiem!
Odwzajemniam pozdrowienia.
-
@marek.w
Lewandowski jest oficjalnie urzędnikiem Unii i NIE REPREZENTUJE Polski, co więcej, NIE WOLNO mu tego robić!
Kaczynski tez nie!!!
-
@ewaursula
W PO można mieć inne zdanie niż Tusk. Można nawet powiedzieć, że Tusk się myli albo popełnia błędy. Politycy PO wielokrotnie wypowiadali się w ten sposób i - jak można sądzić - będą tak robić w przyszłości. To ważna różnica między PO i PiS. W tej ostatniej partii, otwarta lub nawet zakamuflowana krytyka prezesa kończy się wyrzuceniem (casus Dorna, Migalskiego, Ziobry itd.)
-
@marek.w
To po to wysylamy tam swoich ludzi zeby reprezentowali stanowiska sprzeczne z interesami Polski?
Tusk nie bojkotuje, a Lewandowski bojkotuje. Jakie jest prawdziwe stanowisko Polski w tej sprawie?
Pan nie jest "inteligentny inaczej" to pewnie zna odpowiedz na to pytanie.
-
@Piotr Kaim
Kto, na przyklad , w PO ma inne zdanie niz Tusk? Pamietam, ze raz mial Schetyna, ale go juz nie ma.
Czekam na odpowiedz, bo mnie Pan zaciekawil.
-
autor
Do mnie pan trafił ze swoimi przemyśleniami. Bardzo podobnie postrzegam sytuację w kraju. Powoli, bo powoli ale zmiany na lepsze widać. Uczymy się , nie bez bólu tej trudnej demokracji. pozdrawiam.
-
@Ernest Skalski
Podobnie jak "marek.w" mogę westchnąć: chciałoby sie tak umiec pisać!
Tylko jedna refleksja, chociaż po tak dogłębnym tekscie jest ich wiecej. Mianowicie Ruch Palikota. Pokazuje on wyraznie jak miejsce partii tzw. lewicowych zajmuje populistyczny ruch zbierajacy żniwa na terenach bedacych kiedys domena lewicy. To on, bez ideologicznego bagazu, zbiera elektorat na terenach jeszcze nie zagospodarowanych przez "powazne" partie polityczne. To on antycypuje na uczuciach mlodych, niechetnych uznanym partiom i skutecznie wykorzystuje brak doswiadczenia politycznego tej warstwy elektoratu. PO, PiS ani PSL nie sa magnesem ktory potrafi przyciagnac mlodych, pelnych idei entuzjastow chcacych "wszystko: zmienic.
Moim zdaniem Palikot bedzie "doroslał" politycznie i zacznie odgrywac role jezyczka u wagi na przyszlej scenie politycznej.
-
@Lchlip
Panie Boze chron nas od " mlodych, pelnych idei entuzjastow chcacych "wszystko: zmienic." - zwlaszcza bedacych pod wplywem Palikota!
-
@ewaursula
Sama pani podała przykład (jeden z wielu) Schetyna jest w PO i - z ramienia tej partii - szefuje sejmowej komisji. "Nie ma" go tylko w wyobraźni PiS-owskich fanatyków. W PO jest również Jarosław Gowin, Andrzej Halicki i wielu innych ludzi, którzy - mniej lub bardziej otwarcie - krytykowali Tuska.
Takie porządki bywały też w PiS, ale to się skończyło po wyborach z 2007 r. i rozprawie z Dornem. Od tamtej pory wiadomo, że prezes może wszystko i wyrzucenie z partii jest standardową sankcją za podważanie jego zdania w jakiejkolwiek sprawie politycznej.
Rzecz ciekawa: przez podważanie zdania należy rozumieć sytuację, w której człowiek wie, co myśli Kaczyński i mówi co innego. Jeśli nie wie, bo np. Kaczyński jeszcze swego zdania nie ogłosił, a potem okazuje się, że zdanie Kaczyńskiego jest inne niż pogląd pomniejszego polityka PiS, to taka różnica jest dopuszczalna. Bo nie chodzi o Prawdę, ale o karność względem Wodza.
-
@ewaursula 07.05.2012 09:59
"To w PO mozna miec inne zdanie niz Tusk?"
Jak widac mozna. W przeciwieństwie do PiS.
W PO nie mozna jedynie być zbyt silnym konkurentem dla jej szefa :) Co jest jednak, może nienormalnym, ale standardem w polskich partiach.
-
@Piotr Kaim
Zadziwiajace, ze na pytania o stosunki panujace w PO, dostalam wyklad o PiSie. Czy dlatego, ze o PO Pan nic nie wie?
-
@bufon
"To w PO mozna miec inne zdanie niz Tusk?"
Jak widac mozna. "
Po czym to widac?, bo ja nie widze.
-
@ewaursula
Wiem to samo co pani: w PO można mieć inne zdanie niż Tusk i można Tuska krytykować. Powtarzam: sama pani podała przykład. Czego pani chce więcej? Mam panią przekonywać, że Schetyna jest w PO? Że kieruje komisją spraw zagranicznych? Że Gowin, który też krytykował Tuska, jest ministrem?
-
@ewaursula
Inne zdanie niż Tusk mieli w PO: Olechowski, Płażyński, Piskorski, Gilowska, Rokita. Wszyscy zostali pozbawieni wpływów i usunięci z PO przez Tuska. W tej chwili bliski do dołączenia do tych polityków jest Schetyna.
Słabiutką pamięć ma Piotr Kaim, robiąc z Tuska niezwykle tolerancyjnego dla konkurentów szefa PO!
-
@molasy
Z pana listy, "usunięcie z PO" dotyczyło tylko Piskorskiego. I nie miało nic wspólnego z "krytykowaniem" Tuska. To pan ma słabą pamięć. Kiedy Piskorski krytykował Tuska?
Od biedy, trochę naginając fakty, można powiedzieć, że "usunięta" została też Gilowska. W istocie sama odeszła, nie chcąc dopuścić do sądu koleżeńskiego w sprawie - prawdziwego lub rzekomego - nepotyzmu. To jedyna kontrowersyjna sprawa z tych, które pan wskazał. Ale też nic nie wiadomo, by miała związek z zemstą za krytykowanie Tuska. Bo Gilowska wcale go nie krytykowała.
Olechowski, Płażyński i Rokita w ogóle nie byli przez Tuska niepokojeni. To tylko PiS-owska fantazja każe z nich robić jakieś ofiary. Polityka polega na walce o wpływy i nic dziwnego, że Tusk chciał wpływy tych polityków limitować. Ale nie posunął się do tego, by ich wyrzucać. Każdy z nich mógł - gdyby chciał - zasiadać w sejmie w klubie PO. Czy mógłby zajść wyżej, to inna sprawa. Ale nie jest tak, że Rokicie, Płażyńskiemu czy Olechowskiemu należały się funkcje ministerialne za samo nazwisko. O takie rzeczy trzeba walczyć - to przecież abecadło.
-
@ Ernest Skalski
Niezłe opracowanie, ale przede wszystkim można docenić to, że przyznaje się Pan do niektórych swoich błędnych ocen dotyczących różnych politycznych opcji. Tak się jednak składa, Panie Erneście, ze czytywałem Pańskie teksty pisane jeszcze za komuny; bywały tam także panegiryki pierwszej wody chwalące pod niebiosa władze ludową. Oczywiście nie znam wszystkich Pańskich współczesnych dokonań literackich, ale nie natknąłem sie nigdzie na Pańskie odżegnanie się od tamtej twórczości, a przecież to nie byłoby nic zdrożnego i tylko mógłby Pan zyskać. Każdy ma prawo do popełniania błędów - szczególnie w czasach młodości "durnej i górnej"
-
@ewaursula
"Po czym to widac?, bo ja nie widze."
Po liczbie członków, ktorzy zostali wyrzuceni z partii.
Z PO jeśli już, to odchodzą zwykle sami. Z PiS zwykle wylatują.
-
@molasy
"Inne zdanie niż Tusk mieli w PO: Olechowski, Płażyński, Piskorski, Gilowska, Rokita. Wszyscy zostali pozbawieni wpływów i usunięci z PO przez Tuska."
I tu mija sie pan z prawdą. z PO został usinięty jedynie Piskorski. Gilowska sama odeszła gdy sie obraziła. Płażyński tez sam się wypisał, flirtował z PiS ale sie do nich nie zapisał. Płażyński nawet nie wiem czy się wypisał czy jedynie nien udziela się (czasem popiera czasem sie dystansuje). A Rokita cały czas jest członkiem PO. Przynajmniej jeszcze.
Za to z PiSu wylatywali: Dorn, Jakubiak, Ziobro...
-
@bufon
Wcale się nie mylę, tylko być może powinienem użyć słowa "wypchnięci" zamiast "usunięci". Ale to miałem na myśli.
I co z tego, że sami odeszli, albo nie wiedzą, czy są jeszcze członkami PO (Rokita powinien być już usunięty, bo nie płaci składek). Skutek jest taki sam, jakby zostali z PO wyrzuceni.
Jedyna różnica między Tuskiem a Kaczyńskim jest taka, że ten pierwszy pozbywa się konkurentów w sprytniejszy sposób. No ale nie ma się czemu dziwić. On przecież bardzo dba o PR!
Poza tym pokorne opuszczanie PO przez konkurentów Tuska (wyjątkiem była tu Gilowska) świadczy bardzo dużo o charakterze tej partii. Ci co przegrali w walce o wpływy w PO z Tuskiem boją się narażać jemu czy też szerzej - salonowi III RP. Są tak dobrze wytresowani, że robią po pokornie to, czego oczekują od nich salonowe elity, tzn. siedzą cicho. Boją się pójść na całość i doprowadzić do sytuacji, żeby Tusk usunął ich formalnym orzeczeniem struktur partyjnych. A gdyby chcieli, to mogli do tego Tuska zmusić, tak jak np. Dorn czy Ziobro zmusili Kaczyńskiego do ich usunięcia z PiS-u.
Politycy PiS-u, którzy przegrali z Kaczyńskim, postępują inaczej, bo wiedzą, że salon, media, staną po ich stronie. Jako skrzywdzeni przez tego potwora Prezesa, będą zapraszani do telewizyjnych i radiowych studiów. Może nawet uda im się przeskoczyć na Platformę!
Ot i cała różnica między Tuskiem na czele PO a Kaczyńskim na czele PiS-u. Prawda, że żadna?
Różnicy wielkiej być nie może, bo i Tusk, i Kaczyński, to sprawni politycy, którzy wiedzą jak skutecznie utrzymać kontrolę nad swymi partiami!
-
@Piotr Kaim
Odpowiedź adresowana do Bufona odnosi się także do Pańskiego komentarza.
-
@molasy
Wierzy pan w to, co pisze? Gilowska robi to, czego chce od niej Salon III RP, bo jest dobrze wytresowana? I dlatego wchodzi do rządu Marcinkiewicza i Kaczyńskiego? Tego chciał od niej Salon? Trudno rozmawiać z kimś, kto - stojąc obok lasu - twierdzi z uporem, że w okolicy nie ma żadnego drzewa. Faktem jest, że Rokity, Płażyńskiego i Olechowskiego nikt nie usuwał za krytykę Tuska, ani za nic innego. Reszta to zwykłe fantazje tworzone po to, by osłonić kompromitujące stosunki wewnątrz PiS.
-
@Piotr Kaim
Jeszcze jednak uzupełnię swój komentarz dotyczący Piskorskiego. Formalnie prektekstem usunięcia go z PO były jego niejasne interesy. Ale tu było drugie dno. Tak naprawdę był to wówczas najgroźniejszy konkurent dla Tuska w PO. Olechowski, Płażyński, Gilowska, Rokita, to politycy, którzy nie umieli budować dla siebie zaplecza w terenie, wśród szeregowych członków Platformy. De facto byli dla Tuska niegroźni. Tak jak Pan napisał, gdyby pogodzili się ze swoją drugorzędną rolą, to mogliby funkcjonować w tuskowym PO bez przeszkód. Tyle, że oni pogodzić się nie mogli, więc poszli na dobrowolną banicję (walkę podjęła jedynie Gilowska).
Natomiast z Piskorskim było inaczej. On miał bardzo duże wpływy w strukturach partyjnych Platformy. Jako jedyny mógł Tuska pozbawić stanowiska przewodniczącego. I dlatego wyleciał. Tusk wykorzystał sytuację i się go pozbył.
Przypomnę, że Tusk współdziałał ściśle z Piskorskim w trakcie walki z Geremkiem o przejęcie władzy w Unii Wolności. Gdy przegrali, to dokonali rozłamu i utworzyli PO. Piskorski był w cieniu Tuska, ale znaczył w PO niewiele mniej od niego (był sekretarzem generalnym). Miał tak silną pozycję, bo przyciągnął do PO wiele struktur UW, w tym młodzieżówkę tej partii.
Choć Tusk nie spierał się publicznie z Piskorskim, to za kulisami trwała zacięta rywalizacja między nimi o wpływy w PO. Po usunięciu Piskorskiego Tusk został w PO jedynowładcą.
W tej chwili jedynym zagrożeniem w PO dla Tuska jest Schetyna. Napisałem "jest", chociaż lepiej chyba użyć słowa "był", gdyż Tusk pozbawił go po ostatnich wyborach realnych wpływów na tę partię. Nie chciałbym się wypowiadać na ten temat, bo nie wiem, czy Schetyna już przegrał, czy ma jeszcze szansę na przywództwo w PO. Nie znam rozkładu wpływów w PO w tej chwili. Jednak jednego jestem pewny. Jeśli Tusk za 2-3 lata nie zrezygnuje sam z szefowania PO (tak ostatnio zapowiadał, to ostatecznie rozprawi się ze Schetyną. Jeśli natomiast Tusk zrezygnuje, to Schetyna może być jego następcą.
-
@Piotr Kaim
Przecież napisałem kilka razy, że Gilowska jest w tym gronie wyjątkiem.
A dlaczego miałbym coś w PiS-ie osłaniać! Ja do tej partii nie należę i jej nie reprezentuję. Pana argumentacja jest naprawdę śmieszna. Uważa Pan, że jeśli ktoś pisze coś krytycznego o PO, to znaczy, że reprezentuje PiS, chce coś ukryć, przykryć itp. Przecież to myślenie paranoidalne! Polecam wizytę u psychiatry!
-
@dzierzba
"Po co komuś SLD, skoro jest PO"
I tu się mylisz nawet kacapy mają swoje frakcje z których jedni to KGB a drudzy to GRU
U nas jest SB i WSI i każda z tych grup wspierana jest przez swoją formację i vice versa.
-
@molasy
A w tej bajce (o Piskorskim, Olechowskim, Płażyńskim i Rokicie) były smoki?
PS. Zgadza się: nie musi pan być wielbicielem PiS, żeby pisać krytycznie o PO. Podtrzymuję jednak zdanie, że historyjka o Tusku-politycznym mordercy została wymyślona przez fanatyków lub działaczy PiS. Po to, by "wytłumaczyć" gawiedzi, że PiS nie jest wyjątkiem, że inni też wyrzucają za krytykę szefa, a także za to, że ktoś ma czelność mieć własne zdanie - inne niż zdanie szefa. Po co pan to powiela - nie wiem. Domyślam się, że pan też jest fanatykiem PiS, ale mogę się mylić. Niemniej - to nie ma znaczenia. Ważne jest to, że w PO NIE wyrzuca się z partii za krytykę Tuska. I to są fakty.
-
@Piotr Kaim
Przepraszam, że wdałem się z Szanownym Panem w polemikę. Jest Pan bowiem albo platformerskim propagandzistą, albo chorym paranoikiem. Niezależnie od tego, która odpowiedź jest prawdziwa, to dyskusja z Panem jest niemożliwa. Ani z propgandzistą, ani z chorym psychicznie nie da się rozmawiać.
Życzę zdrowia!
-
@Piotr Kaim
Proszę przykłady tej krytyki Tuska. Jak Tusk zgrilował Rokitę to ten się nie dozywła z pięć lat.
Ziobro robił rokosz w partii. Chciał przejąć władzę mało demokratycznymi metodami. Zapisywał się do partii mającej konkretną ordynację wyborczą, dającą fakt uprzywilejowaną pozycję prezesa. Nie mogąc go w sposób legalny odwołać (czytaj przeforsować swoje poglady) to zabrali się za latanie po mediach i żalenie jaki to prezes zły i niedobry. Co najciekwasze te secesje występowaly zawsze wtedy aby PiS-owi narobić jak najwięcej szkody. To Kluziki założyły PJN i odeszły tuż przed wyborami do samorządów. Ziobryści zrobili lepiej, dokonali faktycznego rozłamu na listach wyborczych. Dwa trzy tygodnie przed wyborami rozrabiali w terenie, torpedowali ustaloną kampanię wyborczą, robili podziałw powiatach, na lepszych i gorszych. Dochodziło do tego że zaklejali plakaty wyborcze swoim konkurentom - widziałem taki jeden przypadek. Ludwik Dorn podpisał Pacta Convetna jak samo się chwalił z prezesem, a ten przykął go na listy, po czym Dorn zapisał się do SP.
To kto tu jest nielojalny?
Tusk trzyma tak za mordę że nawet krytyka jest koncesjonowana.
-
@Mariusz Wiącek
Jarosław Gowin przez całą końcówkę poprzedniej kadencji krytykował rząd i premiera. Robił to delikatnie i kulturalnie, ale wyraźnie. Mniej więcej w co trzeciej wypowiedzi twierdził, że rząd nie wprowadza żadnych reform, a premier zmienił poglądy z thatcherowskich na blairowskie. Oczywiście nie będzie to dobry przykład dla kogoś, kto oczekuje, że "krytyka premiera" powinna się sprowadzać do nazwania go ruskim pachołkiem, zaprzańcem lub komunistą. Ale - w sensie merytorycznym - szła znacznie dalej niż żale ziobrystów w stosunku do Kaczyńskiego (a propos: na czym polegała "niedemokratyczność" ich postępowania oraz działalność rozłamowa?).
Jan Maria Rokita, pod koniec 2006 r. wystąpił w PiS-owskiej reklamówce i - wbrew stanowisku partii - poparł PiS-owskiego kandydata na prezydenta Krakowa. Spotkała go za to krytyka kolegów partyjnych i to wszystko. Mimo że nie było jego ostatnie słowo w tym stylu, dostał od zarządu partii 1 miejsce na liście w Krakowie. Zrezygnował z niego sam - po przyłączeniu się żony do obozu PiS. Nikt go nie wyrzucał z partii i nie wszczynał "postępowań dyscyplinarnych".
Mogę podać wiele innych przykładów, które obrazują różnicę, jeśli chodzi o standardy w PiS i PO, ale zrobię to przy okazji - w swojej własnej notce.
Pozdrawiam,
-
A mnie śmieszy posługiwanie się dziewiętnastowiecznymi
kategoriami politycznymi.Zdecydowanie wolę np. amerykańską terminologię z republikanami i demokratami, bo jaka z SLD lewica, a z PISu prawica?
Owszem można je tak nazywać, ale jeśli przedefiniuje się oba pojęcia.
SLD to posowiecki potworek, powstały aby (żerując na sentymentach nie do końca uświadomionego elektoratu) umożliwić kontynuację działalności sowieckich dygnitarzy. Operowe rozstania, jak i powroty, wysuwani na czoło figuranci, to elementy uwiarygodniającego cyrku.
RPP to z kolei nowsza wersja SO; skierowana do tego samego niszowegu elektoratu co SLD, więc ich rywalizacja jest czymś naturalnym.
W ostatnich wyborach RPP, przy olbrzymiej pomocy posowieckiego medialnego establishmentu, udało się częściowo sięgnąć po sporą grupę pseudopostępowych/-intelektualistów, zagubionych.
Obie partyjki (jak i PSL) sterowane są przez swoich liderów, być może nieprzypadkowo, zgodnie z interesami Moskwy.
-
@Piotr Kaim
Jarosława Gowina stawia na równi z Palikotem. Drugi atakował Tuska z pozycji lewackich i liberalnych, ten pierwszy z pozycji kościelnych. Nie mam wątpliwości że jest to koncesjonowana opozycja. Krytykowali na tyle ile dostali pozwolenie. Inni siedzieli cicho.
Wystąpienie w reklamóce dla żony, a krytyka działań Tuska to dwie różne sprawy, nie słyszałem wypowidzi Rokity krytycznej wobec rządu PO. Może teraz gdzieś dał wywiad do gazety uważamRZe.
Piszę w lubczasopismach
-
07.05.2012 15:30
-
07.05.2012 09:37
-
13.04.2012 16:42
-
13.04.2012 12:46
Ostatnie notki
-
Partie 2012
Śmieszą mnie nieporadne próby tchnięcia ducha w przetrwalnikową...
07.05.2012 09:18 39 -
Brzoza czy lipa ?
To będzie długi, długi cytat…I już wiem, że spora część czytelników z Salonu nie zada sobie...
19.04.2012 15:37 100 -
Rozum zasypia…
…budzą się upiory. Rok po katastrofie bardziej liczyły się fakty. Na nich wszakże...
13.04.2012 10:42 147
Moje ostatnie komentarze
-
- Magister Skalski pisze we własnym imieniu i dlatego MY gratulations. - Albo ja źle się...
05.06.2011 11:06
-
Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć co się czyta ? Jak reaguje normalny człowiek gdy przed...
21.12.2010 07:18
-
Krzysiu, Po to mamy demokrację, żebyś mógł demonstrować gdzie chcesz i kiedy chcesz i...
14.12.2010 13:39
-
Wydawało mi się, naprawdę, że takiej miejscowości nie ma. Że nazwę wymyślono na potrzeby...
01.12.2010 20:54
-
Może nieuważnie i pobieżnie przeglądam Salon, ale nie przypominam sobie tak rzeczowej i...
09.08.2010 14:25
Najpopularniejsze notki
-
Rozum zasypia…
komentarze: 147
-
Uwagi na dzień 101 i następne
komentarze: 128
-
Brzoza czy lipa ?
komentarze: 100
-
Wyższa koniecznosć
komentarze: 71
-
Dać sobie spokój !
komentarze: 43
Aktywne dyskusje
-
Partie 2012
komentarze: 39ostatnio: MARIUSZ WIĄCEK
-
Brzoza czy lipa ?
komentarze: 100ostatnio: NUDNA-TEORIA
-
Rozum zasypia…
komentarze: 147ostatnio: OPETANI2010
-
Czy wiecie co chwalicie ?
komentarze: 42ostatnio: KUNGALU
-
Wyższa koniecznosć
komentarze: 71ostatnio: WALDBURG



Oj, dotyczy bardziej niz sie Panu wydaje. Podobnie jak EURO.